rmissio
Modlitwa w intencji ewangelizacji  
13-12-2017


Droga zbawienia przechodzi także przez ludzką pracę.


Jan Paweł II

                                 150. rocznica Zgromadzenia Salezjańskiego                                  

BUDUJCIE  SZEROKI  RUCH  OSÓB

ODDANYCH  ZBAWIENIU  MŁODZIEŻY

 

Przesłanie Księdza Generała Salezjanów do Młodzieży

2009

 

 

 

Najdroższa Młodzieży!

 

                        Minionego lata uczestniczyłem w Światowym Dniu Młodzieży w Australii. Było to coś wspaniałego zobaczyć tak wielu młodych ludzi przybyłych z różnych stron świata, pomimo odległości i wydatków, przynależących do grup diecezjalnych, do grup animowanych przez zgromadzenia zakonne lub ruchy.

            Moją myślą spontanicznie pobiegłem ku wielkiej przygodzie, jaką zapoczątkował Jezus z Nazaretu. Z nad brzegu oceanu myślałem o brzegach pewnego jeziora, w maleńkim i nieznanym kraju. Te brzegi zawierały w sobie mały świat grupy rybaków, którzy znali jedynie wody jeziora, jego nagłe burze oraz jego długie i tajemnicze chwile milczenia. I że to właśnie nad brzegami tego jeziora spotkali Jezusa.

Zachwyceni tym człowiekiem pójdą za nim, będą go słuchać, często nawet nie rozumiejąc go. Będą powątpiewać o nim, aż do końca i zdradzą go. W końcu jednak wszyscy rozpoznawać się będą w pełnym pasji wyznaniu wiary Piotra: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego» (J 6,68). Pozwolili się owładnąć jego absolutnej i bezinteresownej miłości. Miłości większej i prawdziwszej, niż każda z ich słabości, niż każda z ich zdrad. I tak oto małe ziarno zakiełkowało, stało się wielkim ludem, który pokrywa powierzchnię ziemi – Kościołem.

 

            Było mi dane spotkać się także z młodymi z Salezjańskiego Ruchu Młodzieżowego. Stając naprzeciw tysięcy pełnej entuzjazmu młodzieży przyszło mi na myśl wspomnienie małej grupy młodych ludzi, którzy w chłodny wieczór, 18 grudnia 1859 roku, znaleźli się w pokoiku Księdza Bosko, aby dokonać najważniejszego wyboru w ich życiu:, zostać z Księdzem Bosko, oddając się całkowicie Chrystusowi. I tak w prosty i skromny sposób, 150 lat temu, zasiane zostało ziarno. Znowu widzę młodego Cagliero, który tydzień przed tą decyzją, krąży po podwórku, niepewny, zmieszany, myśląc to o tym, to o tamtym, aż po stwierdzenie: «Zakonnik, czy nie, ja zostaję z Księdzem Bosko!» Pozostał z nim, przenosząc to małe ziarno aż po krańce Patagonii. Historia, która go przerosła, która przerosła tych ubogich, ale wspaniałomyślnych chłopców. Z tego małego ziarna zrodzili się Salezjanie, Córki Maryi Wspomożycielki i Salezjanie Współpracownicy.

            Oto historia która dociera do nas, jako że to właśnie ziarno stało się wielkim drzewem -  Rodziną Salezjańską.

 

            To prawda, że byli to ubodzy chłopcy, mający ograniczone doświadczenie ludzkie i kulturalne. Jednak w Księdzu Bosko spotkali oni Jezusa Chrystusa, który wysłał ich na misję z ludzkiego punktu widzenia niemożliwą, na szaloną przygodę: «będziecie moimi świadkami... aż po krańce ziemi» (Dz 1,8). Również wam, młodzieży początku trzeciego tysiąclecia, Jezusa powierza misję, którą dwa tysiące lat temu przekazał swoim uczniom: «Posyłam Cię, abyś głosił moją Ewangelię aż po krańce ziemi. Zabierz ze sobą tę miłość oraz tę apostolską i wychowawczą pasję, która pociągnęła Księdza Bosko do ciągłego wybierania młodzieży, ubogich i ludy dotąd jeszcze nie ewangelizowane».

            Nie bójcie się! Jezus Zmartwychwstały da wam siłę, dynamizm i radość, które pochodzą od Ducha Świętego. Tą mocą Ducha Kościół wypełnia swoją misję, uobecniając dziś Jezusa. Ten sam Duch, który wzbudził i ukształtował Księdza Bosko, uczynił to ziarno pięknym i wielkim drzewem. Aby nadal realizować tę misję kieruję do was, droga młodzieży, naglące zaproszenie do pełnej entuzjazmu i dynamizmu współpracy, tak, by uczynić z Rodziny Salezjańskiej wielki i szeroki jak świat, Ruch oddany zbawieniu młodzieży.

 

Nie jesteście jedynie odbiorcami salezjańskiego posłannictwa, ale dzięki świeżości waszego młodego wieku, jesteście bijącym sercem tego wielkiego Ruchu. Postawicie sobie pytanie: «Co my możemy zrobić, jak możemy odpowiedzieć na misję powierzaną nam przez Jezusa oraz, co konkretnie zdziałać dla ewangelizacji i wychowania naszych kolegów?»

            Jestem pewien, że jeżeli będziecie w stanie znaleźć miejsce na modlitwę i wsłuchanie się w głos Ducha Świętego, wówczas coraz bardziej stanie się dla was jasnym, jak konkretnie zrealizować to ważne dzieło, jakim jest ewangelizacja i wychowanie, was samych i waszych przyjaciół.

            I tu pragnąłbym bardzo prosto dać wam kilka wskazań, powierzając je waszej refleksji i waszemu szlachetnemu sercu.

 

            Przede wszystkim zachęcam was do rozwijania tej podstawowej postawy, tzn. woli  kroczenia razem do wspólnego celu, w silnym duchu komunii, z prawdziwą chęcią współpracy i z dojrzałą zdolnością wspólnego programowania. Otrzymaliśmy wielki dar Salezjańskiej Duchowości Młodzieżowej, który stanowi źródło naszej komunii, jest dynamizmem naszego posłannictwa,  który winniśmy pogłębiać i coraz bardziej się nim dzielić.

            Nasza wspólne posłannictwo i nasz wspólny cel, to planeta młodych. Stąd najdrożsi, trzeba być wewnątrz rzeczywistości młodzieży. Jezus posyła was, razem z całym Salezjańskim Ruchem w świat dzisiejszej młodzieży, z jego blaskami i cieniami, z jego udrękami i nadziejami, z jego porywami radości, ale taż i z cierpieniami, z jego wybuchowym życiem, ale i z jego pustyniami, gdzie wzrasta jedynie gorzka trawa samotności. Myślę tu o świecie szkoły, uniwersytetów, pracy. Myślę o miejscach spędzania wolnego czasu i zabawy. Myślę w szczególny sposób o rozpaczliwych obszarach problemów młodzieży. Chodzi o to, aby być obecnym w sposób aktywny we wszystkich tych środowiskach, promując lepszą jakość życia, głębszą i bardziej intensywną komunikację międzyludzką i wzajemne dzielenie się, aby w ten sposób przezwyciężać ogrom indywidualizmu i samotności, w jakim żyje wielu młodych, świadcząc o wartościach pozytywnych, nadających sens i smak życiu, a nade wszystko uobecniając wśród młodzieży osobę Jezusa Chrystusa, źródło pełni człowieczeństwa, życia i radości.

 

            Inne wskazanie, to: dać usłyszeć głos młodzieży, a zwłaszcza tych młodych, którzy nie mają głosu i których nikt nie słucha. Dać poznać ich potrzeby i oczekiwania, bronić ich praw i wspierać ich postulaty. Nade wszystko zaś reprezentować głos młodzieży wśród waszych kolegów, którzy często nie znają pewnych sytuacji marginalizacji i niepokoju; przedstawiać ten głos grupom Rodziny Salezjańskiej. Jak Dominik Savio, który zaprowadził Księdza Bosko do chorego na dżumę pozostawionego samemu sobie, tak i wy musicie wziąć za rękę Rodzinę Salezjańską, aby ta zatroszczyła się o chorych naszych czasów. Jeżeli wy nie wejdziecie w tę rzeczywistość, pomiędzy waszych rówieśników, może zdarzyć się tak, że nikt inny nie zajmie waszego miejsca.

            Również razem, jako Ruch, musicie byś głosem młodzieży wobec społeczeństwa i samego Kościoła. Rozwijajcie w sposób kreatywny inicjatywy, które będą sprzyjać poznaniu jej problemów, jej trudnych sytuacji, jej oczekiwań i nadziei. Należy zapoznawać także z wieloma dobrymi wiadomościami o tym, co działa się w świecie młodzieżowym, o wielu pozytywnych inicjatywach, które często nie znajdują miejsca w środkach masowego przekazu. W ten sposób można ułatwić pozytywny ogląd świata młodzieży wśród dorosłych, zarażając ich waszym entuzjazmem i dynamizmem.

 

            Jesteśmy wezwani, aby wejść razem w samo serce życia, podejmując wyzwania złożoności kulturalnej i społecznej. Rodzina, szkoła, komunikacja społeczna, kultura i polityka wymagają nowych form solidarności. Odpowiedzią na to jest aktywne obywatelstwo dla dobra wspólnego, które dla Rodziny Salezjańskiej oznacza promocję wspólnego działania, skupionego wokół wyzwań życia, różnych form ubóstwa, ewangelizacji, pokoju i praw człowieka. Dla was młodych wolontariat obywatelski, społeczny i misyjny stanowi możliwość znaczącego powołania i wielkiego zaangażowania, który jako Ruch winniście rozwijać.

            Innym polem wspólnego oddziaływania jako Ruchu, jest zaangażowanie misyjne. W tych ostatnich latach w wyprawach misyjnych uczestniczą przedstawiciele młodzieży, którzy poświęcają kilka lat swojego życia na szerzenie Ewangelii. Jednak również w waszych krajach możecie stworzyć formy współpracy i wspierania działań misyjnych Rodziny Salezjańskiej i Kościoła.

            Bądźcie gotowi na podjęcie wyboru wymagającej służby, wspaniałomyślni aż po przyjęcie daru Boga, który powołuje do szczególnej konsekracji.

 

            Umocnijcie wasz Salezjański Ruch Młodzieżowy, promując spotkanie i poznanie się różnych grup istniejących w tym samym salezjańskim dziele, lub w tym samym środowisku, wspierając dzielenie się inicjatywami i pomocami, współpracą w realizacji projektów na rzecz wzniosłych celów życia i solidarności. Otwórzcie MGS na inne ruchy Kościoła lokalnego, współpracujcie z cywilnymi instytucjami i organami, a zwłaszcza z tymi pracującymi wśród młodzieży i w sektorze problemów młodzieżowych. Jako Ruch ukażcie Kościołowi i społeczeństwu salezjańską obecność, uczestnicząc we wspólnych projektach, przekazując im wasze bogactwo i możliwość wspierania inicjatyw na rzecz młodzieży, wspomaganie różnorodnych, prostych, zbieżnych i odnawialnych form współpracy...

 

            A teraz już ostatnie wskazanie, które wydaje mi się czymś ważnym podpowiedzieć wam. Ruch Salezjański zrodził się z apostolskiego serca Księdza Bosko, rozpalonego miłością zbawienia młodzieży. Stąd zbudujemy Ruch Salezjański, jeżeli będziemy obecni w rzeczywistości młodzieżowej z sercem zakotwiczonym na Chrystusie. Jesteśmy wezwani, aby kształtować nasze ubogie, a czasem nawet grzeszne serce, według serca Jezusa, w którym Bóg objawił się światu, jako Ten, który daje życie, aby człowiek był szczęśliwy i miał życie w obfitości (por. J 10,10). Potrzeba coraz mocniejszej wiary, karmionej Słowem Bożym i Eucharystią, która często zanurza się w oceanie Bożego miłosierdzia, i która coraz bardziej odkrywa, jak pięknym i ważnym jest oddać się pod kierownictwo przewodnika duchowego.

            Idąc drogą duchowego pogłębienia i duszpasterskiej formacji, będziemy mogli wypełnić nasze wspólne posłannictwo, którym jest chrześcijańskie wychowanie i ukierunkowanie życiowe młodego człowieka.

            A oto pytanie wymagające wyjaśnienia, które Papież skierował do młodzieży podczas ostatniego Światowego Dnia w Sydney. Mówił: „Drodzy młodzi, pozwólcie, że zadam wam teraz pytanie. Wy sami – co pozostawicie przyszłemu pokoleniu? Czy budujecie wasze życie na solidnych fundamentach, czy budujecie coś, co będzie trwać? Czy żyjecie w taki sposób, by tworzyć przestrzeń dla Ducha Świętego w świecie, który chce zapomnieć o Bogu lub wręcz odrzucić Go w imię błędnie pojmowanej wolności? Jak korzystacie z otrzymanych darów, z owej «mocy», którą Duch Święty jest gotowy i dziś was napełniać? Jaką spuściznę pozostawicie młodym, którzy po was przyjdą? Co nowego wniesiecie?” (Homilia na zakończenie XXIII ŚDM na hipodromie w Randwick, 20 lipca 2008 roku).

 

            Ruszajmy w drogę z nadzieją. «Otrzymacie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was i będziecie mi świadkami, aż po krańce ziemi» (por. Dz 1,8). Najdrożsi młodzi! Te słowa Jezusa skierowane są do każdego i każdej z was. Nigdy nie zapominajcie o tym! Jezus Zmartwychwstały otwiera każdemu ogromne horyzonty i również wam wskazuje krańce ziemi. Krańce, które zaczynają się tu i teraz, w waszych krajach, w waszych miastach, gdzie postawiła was Opatrzność. Przynależymy do wielkiej rodziny zrodzonej z serca Księdza Bosko i wzrastającej dzięki darowi Marii Mazzarello oraz wszystkich Świętych, którzy ją ożywiali, zwłaszcza młodych Świętych: Dominika Savio, Laury Vicuña, Zefiryna Namunkury, Poznańskiej Piątki młodych męczenników i wielu innych. Dziś Chrystus wzywa nas, abyśmy przedłużali tę piękną przygodę dla dobra i zbawienia młodzieży.

            Maryja, która była Matką i Mistrzynią Księdza Bosko, nie może zostawić nas samych na tej drodze. Jest Ona i dla nas Matką i Mistrzynią, która otwiera nas na Chrystusa i młodzież, abyśmy mogli zbudować Ruch zbawienia i pełni życia na rzecz najuboższej młodzieży.

 

 

W uroczystość św. Jana Bosko

 

 

Ks. Pascual Chávez Villanueva

Turyn, 31 stycznia 2009 roku