rmissio
Modlitwa w intencji ewnagelizacji  
13-12-2017


To jest prawdziwa przyjaźń - osłaniać innych nawet kosztem siebie.


Stefan Wyszyński

 Świadectwo   

29.06.2007- Irena

Powrót do Źródła Życia

Od kilkunastu lat byłam niedzielną katoliczką żyjącą bez Sakramentów Świętych. Pięć lat temu wypadek samochodowy i zagrożenie utraty życia spowodowało zastanowienie się nad swoim dotychczasowym postępowaniem. Był to dla mnie wstrząs, który poruszył moje sumienie. Dom rodzinny budowany dotąd na „piasku” się nie utrzymał. Jeden grzech otwierał drogę na drugi grzech. Miałam wtedy dwoje małych dzieci. Przyszła ciemność, lęk przed odpowiedzialnością przyjęcia nowego życia. Dokonałam aborcji. Zabrakło światła, którym jest Pan Jezus narodzony. Zabrakło światła w spojrzeniu dziecka, w trudnościach, na drodze życia. Zabrakło ufności, że On przez wszystko przeprowadzi.
Po wypadku Pan Bóg postawił na mej drodze osobę, która promieniowała miłością i radością dotąd mi nieznaną, żyjącą żywą wiarą w Pana Jezusa Zmartwychwstałego. Osoba ta była po Kursie Filipa. Zacytowała mi słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”; oraz, że „Jezus umarł za nasze grzechy, abyśmy mieli życie wieczne i kocha nas”. Zaczęłam budzić się do nowego życia, słyszeć śpiew ptaków, czuć zapach kwiatów i radować się pięknym krajobrazem.
Słowo Boże zaczęło być w zasięgu ręki i pragnienie w sercu uczestniczenia w Kursie Filipa. To, co piękne przychodziło z trudem, upłynęły dwa lata i mogłam doświadczyć go osobiście. Doświadczyłam Bożego Miłosierdzia, w którym dokonał się cud. Czas modlitwy był otwarciem na działanie i dary Ducha Świętego. Swoją grzeszną przeszłość zaczęłam wyznawać w Sakramencie Pojednania. Dziękuję Panu Bogu za laskę wiary, za powrót do Źródła Życia, do Kościoła, do Eucharystii, (do Której jestem zapraszana). Pan Jezus nadaje mojemu życiu sens, leczy moje rany, przywraca radość, pokój, Nadzieję i jest najlepszym Drogowskazem na moich drogach życia.

Irena