rmissio
Modlitwa w intencji ewnagelizacji  
13-12-2017


Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego.


Stefan Wyszyński

 Świadectwo   

15.03.2014- Magda

Kurs Rafael

W dniu 28 lutego punktualnie o godzinie 15.00 spora cześć naszej wspólnoty zgromadziła się przed Bazylika by wyruszyć razem do Szczecina, nie obyło się bez przeszkód a mianowicie malej stłuczki, która miała jedna z naszych sióstr tuz przed odjazdem autokaru ale dzięki pomocy Bożej udało się wszystko pozytywnie rozwiązać. W autokarze, przedstawiciele nieco młodszych roczników zajęli tył ,a starszych roczników przód. Ruszyliśmy w drogę, rozpoczynając podroż modlitwa, a potem był śmiech, śpiew i żelkowe ślimaki. Mimo tego, że staliśmy w korku bo nasz kochany Berlin nie chciał się z nami rozstać, podroż minęła nam bardzo szybko i w bardzo radosnej atmosferze. Atmosfera ta utrzymywała się również w czasie kursu, kiedy to zamiast ciszy nocnej, był śmiech i niekończące się rozmowy. Nie trudno się domyśleć, ze sobotnia pobudka nie należała do najprzyjemniejszych, dało się odczuć silny brak kawy, ale i temu potrafiliśmy zaradzić, odbywając poranne wędrówki na pobliska stacje benzynowa, które stawały się również dobra okazja do ewangelizacji. Niesamowite jak wiele może uczynić zwykle "Bóg zapłać!" zamiast dziękuje lub życzenie komuś "błogosławionego dnia!".

Podróż powrotna mimo zmęczenia również owocowała w radość i śmiech, przedstawicielowi naszej diakoni muzycznej udało się pobudzić cały autokar do śpiewu, a wszystko na Chwałę Pana!