rmissio
Modlitwa w intencji ewnagelizacji  
13-12-2017


Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.


Rdz 1,1

 Świadectwo   

28.11.2012- Magda

Strach

Kurs Filipa niby nic a jednak tak wiele. Przed kursem czułam lęk, związany on był z nieprzyjemnymi doświadczeniami z Odnową w Duchu ŚW. To nie jest zła wspólnota i lęk, który w sobie miałam nie był winą wspólnoty. Idąc na kurs nie zdawałam sobie sprawy z tego co będzie się tam działo, szłam z ciekawości, szłam bo obiecałam, że tam dotrę. Krótko przed kursem wyspowiadałam się po 15 latach trwania w grzechu ale jak to zwykle bywa entuzjazm opadł, przyszedł dzień dzisiejszy. Kurs Filipa miał być swoistą odskocznią, buntowałam się, wyzywałam uczestników od "czubków". Na kursie śpiewano jedną pieśń ,która strasznie mnie drażniła "Ojcze Ty kochasz mnie" i tak naprawdę dopiero po modlitwie wstawienniczej zrozumiałam jej sens. Dla ciekawskich nie działo się nic, nie było szumu wiatru, uczucia ciepła, nie było mi jakoś inaczej wręcz przeciwnie klęcząc przed Najświętszym Sakramentem myśli uciekały daleko, słuchałam co mówią osoby modlące się nade mną i zastanawiałam się dlaczego? Ale kiedy wstałam z kolan poczułam się wolna i lekka, jak by ktoś zdjął z pleców ogromny głaz. A co najważniejsze nie bałam się i nadal się nie boje. Mimo, że nie otworzyłam drzwi szeroko, zrobiłam jedynie małą dziurkę Pan wszedł i zabrał to czego nikt inny nie umiał. Co dalej? Nie wiem. Muszę chyba zrobić jeszcze jedną dziurkę by Pan zabrał zranienia, ale już dziś wiem, żę ON to zrobi. Dlaczego? Bo Bóg kocha mnie najbardziej a wszystkich kocha tak samo.:) Spokojnie nie "latam" z Duchem Św. wciąż twardo stąpam po ziemi ale robie nową dziurkę w drzwiach :) ON przyjdzie.